Strony

3/09/2017

TRACIMY STAŁY GRUNT


Jak słoik roztrzaskany w momencie gwałtownego upadku na twarde podłoże. Porozdzierane strzępki myśli, domagające się o ponowne ich poskładanie w najbardziej racjonalną całość. Trudne wybory, samotne chwile, niemiłe sytuacje. Noszone w sercu drzazgi w ranach, które już dawno powinny zostać zagojone. Próba załagodzenia swoich smutków, uzewnętrznieniem zupełnie innego stanu emocjonalnego. Słyszałeś, że niektórzy ludzie stosownie do pewnych sytuacji przybierają maski? Ludzkie problemy chowane na samo dno, wcale nie spędzają tam całego swojego czasu żywotności. Brną jak ćmy do zmęczonego mózgu, tak, aby na samym końcu osiąść wygodnie i z irytującym zadowoleniem, przyglądać się każdej kolejnej chwili ludzkiego upadku.

Tragizm całej sytuacji polega na wyciąganiu na światło dzienne, wszystkiego, co tylko należy do nieprzyjemnym rzeczy. Mroczne strony są czymś, na czym najłatwiej skupić rozbiegane myśli i złożyć je w naprawdę dobrą całość. Potrafią w sukcesywny sposób uruchomić w naszym umyśle funkcję analizowania i rozmyślania o rzeczach niepotrzebnych. Zostawiają nas w trybie melancholijnego wpatrywania się w nic nieznaczący punkt i niewykazywania żadnych większych oznak produktywności. Zostajemy fizycznie uśpieni, w momencie, kiedy nasze myśli toczą walkę o swoje pierwszeństwo w ich dogłębnej analizie. Podyktowane i przekazane do umysłu wędrują w pewnym obiegu, uwzględniając każdy szczegół, którego nie można pominąć.

Wszystko sprowadza się do jednego. Do niewiedzy, która potrafi otoczyć nas z każdej możliwej strony, przysłaniając przebijającą się myśl o rzeczach ważnych. Nieumiejętne życie chwilą potrafi zaprowadzić do punktu zwrotu, kiedy już tylko można żałować i godzić się z decyzjami, które nie zostały podjęte stosunkowo wcześniej. To moment, który nie potrafi załagodzić już sprawy. Gdzie wszystko sprowadza się do najważniejszego i dawno już utraconego momentu. Największa szkoda jest wtedy, kiedy nieumyślnie tracimy najbardziej istotną szansę.

Całe życie może rozpaść się w chwili czytania jednej diagnozy. W marzeniach, na które zdobywało się zapał realizacji. W myślach, wykraczających poza pozostały okres. W ludziach, których nie można zostawić. W sprawach, o których nie wolno zapominać. Rachunek sumienia przeszłych i niewykorzystanych szans w tym przypadku to pierwszy krok niezbyt przyjemnego godzenia się ze światem. Odtrącenia uwag i rzeczy, na których nasz wskaźnik skupienia powinien wskazywać  swój maksymalny poziom.

Życie, o które powinno się dbać. Świat, nad którym trzeba zapanować.

No comments:

Post a Comment