
Tak jak wczoraj. Bo wczoraj było czymś niezapomnianym. Utraconym w teraźniejszości fragmentem szczęścia, którego teraz tak bardzo nam brakuje. Tak jak wtedy. Kiedy rzeczy były prostsze. Nienaznaczone myślą o przyszłości i niewymagające większej odpowiedzialności od osób, które tak po prostu chciały żyć. Nawet alkohol smakował lepiej. Przelewał się przez nasze gardła, pozwalając poczuć różne skrajne stany. Kiedy ciepłe noce dawały tak wiele możliwości. Otulały nas swoją ciemnością, przyzwalając na większe poczucie anonimowości. Wypełzaliśmy wtedy jak mrówki na naszą własną wolność. Chłonni wrażeń szukaliśmy ich w każdym możliwym zakątku. Potrafiliśmy biec przed siebie, wkraść się na prywatny teren i błądzić wśród nieoświetlonych uliczek, śmiejąc się przy tym bez większych ograniczeń. Byliśmy do siebie przywiązani. Zdeklarowani, że już zawsze będzie tak samo. Odeszliśmy z chwilą wybierania.
Tak szybko zgasła w nas zapalona iskra szukania nowego lepszego życia. Nie zdążyła się nawet zatlić ogromem tych marzeń, które głęboko siedziały w głowie. Teraz wiem, że byliśmy tylko gówniarzami, którzy tak naprawdę nic nie wiedzieli o tych wszystkich ważnych sprawach. Nie zdawaliśmy sobie sprawy, że wydoroślejemy. Każdy w zupełnie inny sposób. Że zaczniemy zupełnie inne rozdziały. Że część z nas podda się nudnemu przemijaniu, a część zacznie walczyć o rzeczy, o których w ogóle kiedyś nawet się nie myślało. Nie myśleliśmy, że będzie aż tak trudno się do siebie przyznać, znaleźć mały okruch czasu i zainteresowania. Nie myśleliśmy, że zaczniemy sobie nawzajem przeszkadzać. Jak mały odłamek szkła wbity w naszą delikatną skórę. Jak jakiekolwiek ciało obce, zupełnie przez nas niepożądane.
Być może zawaliliśmy w tym najbardziej istotnym momencie. Nie szukaliśmy dobrego rozwiązania. Tak szybko zamieniliśmy siebie nawzajem na zupełnie inne osoby. Specjalnie. Żeby poczuć choć trochę tego, co działo się w naszej przeszłości. Chyba się nie udało. Chyba nadal tęsknimy za rzeczami dawnymi. Za chwilami pachnącymi wspólną rozmową. Za wsparciem i wspólnym planowaniem. Za zwykłą codziennością. Chyba znaleźliśmy różnicę pomiędzy "pogodzić się" a "tęsknić i wspominać".
No comments:
Post a Comment